„Wciąż panuje błędny mit, że jeśli uczeń nie wypełnia swoich obowiązków, to traci prawa uczniowskie (…) Nawet jeśli obywatel popełni przestępstwo, nie traci swoich podstawowych praw„. Czy można przychodzić do szkoły w różowych włosach? Czy trzeba mieć 50% frekwencji na lekcjach? Z Oliwią Wyrzykowską rozmawiamy na temat tego, jakie prawa ma uczeń i co zrobić w sytuacji gdy są one łamane.

Agnieszka Kawa (AK): Witaj Oliwia! Opowiedz nam trochę o sobie i swojej działalności dotyczącej praw ucznia
Oliwia Wyrzykowska (OW): Jestem mocno zaangażowana w środowisko organizacji pozarządowych. Moja kariera zawodowa zaczęła się od projektu społecznego dotyczącego partycypacji młodych ludzi. W szkole zainteresowałam się problemami związanymi z łamaniem praw uczniów, co skłoniło mnie do działania w tej dziedzinie. Obecnie jestem członkinią zarządu Fundacji na Rzecz Praw Ucznia, gdzie zajmuję się głównie pomocą prawną dla uczniów, których prawa były naruszane. Pracuję też w Fundacji Zwolnieni z Teorii, która organizuje program dla młodzieży. Staram się również edukować młodych ludzi o ich prawach przez Internet.
AK: Kto najczęściej się zgłasza do Waszej Fundacji? Jakie problemy najczęściej zgłaszają do Ciebie młodzi ludzie?
OW: Jeśli chodzi o wiek osób zgłaszających się do mnie, to jest to bardzo różne. Obejmuje cały przekrój etapów edukacyjnych. W przypadku młodszych dzieci, najczęściej zgłaszają się do naszej fundacji rodzice. Zdarza się, że kontaktują się również nauczyciele, którzy sami nie mają odwagi działać na rzecz ochrony praw ucznia. Najpopularniejsze tematy, z którymi ludzie się do mnie zgłaszają, to te, które są często omawiane w mediach społecznościowych, szczególnie kwestie związane z wyglądem i ubiorem, zwłaszcza uczennic.
Problem w szkołach dotyczy często tego, że szkolne statuty mylą ubiór z wyglądem. Szkoła ma prawo regulować w pewnym zakresie ubiór uczniów, ale nie ma prawa regulować wyglądu – na przykład koloru włosów, czy mamy pomalowane paznokcie czy nosimy makijaż do szkoły.
Oliwia wyrzykowska
Innym problemem jest ocenianie w szkołach, które często jest niewłaściwe – na przykład ocena z zachowania wpływająca na ocenę z przedmiotu, co jest niezgodne z prawem, ponieważ te dwie oceny muszą być traktowane oddzielnie. Często również pojawiają się problemy z klasyfikowaniem uczniów, na przykład błędne przekonanie, że jeśli uczeń ma mniej niż 50% frekwencji, powinien otrzymać jedynkę, co także jest nieprawdą.
AK: Skąd Twoim zdaniem wynikają problemy z przestrzeganiem praw ucznia? Dlaczego te prawa są łamane?
OW: Przede wszystkim wynika to z braku odpowiedniej edukacji na temat praw ucznia w Polsce. Jeśli spojrzymy na programy studiów pedagogicznych, które przygotowują przyszłych nauczycieli, zauważymy, że brakuje tam przedmiotów dotyczących prawa oświatowego, praw ucznia. Nie ma w Polsce także specjalistów akademickich, którzy by się tym tematem zajmowali. Gdy pisałam swój e-book o prawach ucznia, napotkałam na problem braku osób kompetentnych, które mogłyby go zweryfikować pod kątem merytorycznym. W rezultacie musiałam zwrócić się o pomoc do profesora, który kiedyś zajmował się prawami ucznia na początku swojej kariery akademickiej. Niestety, osoby zajmujące się tym tematem na uczelniach, które mogłyby przygotowywać przyszłych nauczycieli, są bardzo rzadkie.
Brak świadomości wśród nauczycieli, którzy nie są edukowani w zakresie praw ucznia, prowadzi do sytuacji, w których nie zdają sobie sprawy, że ich działania mogą być niezgodne z prawem. Dodatkowo, większość statutów szkolnych jest napisana w sposób niezgodny z prawem, co pogłębia problem. Dyrektorzy szkół również często nie mają odpowiedniej wiedzy na ten temat.
Jesteśmy w punkcie, w którym konieczna jest edukacja od podstaw – zarówno wśród nauczycieli, jak i uczniów. Musimy pracować na różnych poziomach: od edukacji, przez weryfikację statutów szkolnych, po organizowanie szkoleń.
Wciąż panuje błędny mit, że jeśli uczeń nie wypełnia swoich obowiązków, to traci prawa uczniowskie, co jest kompletnie niezgodne z zasadami państwa prawa . Nawet jeśli obywatel popełni przestępstwo, nie traci swoich podstawowych praw.
oliwa wyrzykowska
AK: Podczas pracy nad cyklem o prawach uczniów w mediach społecznościowych, często spotykałam się z obraźliwymi komentarzami, które sugerowały, że uczniowie mają w obecnych czasach tylko prawa, a nie mają żadnych obowiązków. Mówiono nawet, że nauczyciele nie mają już żadnych praw do tego, by egzekwować wiedzę i dobre zachowanie uczniów. Co o tym sądzisz?
OW: Rzeczywiście często spotykam się z podobnymi komentarzami. W szkołach zdarza się, że uczniowie są niegrzeczni i przekraczają granice. Jednak nie jest prawdą, że szkoła nie ma narzędzi do radzenia sobie z takimi sytuacjami. Istnieją narzędzia, takie jak oceny z zachowania czy kary, które mogą być stosowane.
Jednak błąd polega na tym, że skupiamy się tylko na karaniu. Nasz system edukacji jest zbudowany w taki sposób, że zachęca do nieposłuszeństwa — spędzanie ośmiu godzin dziennie w ławce, bez możliwości ruchu czy przerwy, nie jest naturalne dla młodego człowieka.
oliwa wyrzykowska
Często komentarze pochodzą od osób, które pamiętają szkołę z czasów, gdy stosowano kary cielesne, co może tłumaczyć ich brak zrozumienia dla obecnych zmian. Powinniśmy jednak pamiętać, że prawa ucznia to nie tylko prawo do skargi na nauczyciela. To także samorząd uczniowski i możliwość wpływania na życie szkolne. Niestety, w Polsce edukacja prawna nie jest popularna, co przekłada się na powszechność takich niezrozumiałych komentarzy.
AK: Na koniec zapytam, co można zrobić, jeżeli prawa ucznia są łamane? Komu to zgłosić i jakie narzędzia mamy do tego?
OW: Mamy kilka narzędzi, które można wykorzystać w takiej sytuacji. Najpierw warto zgłosić problem bezpośrednio w szkole. Jeśli mamy zaufanie do wychowawcy, to warto z nim porozmawiać, ponieważ może on potencjalnie rozwiązać problem. Jeśli jednak nie mamy zaufania do wychowawcy lub z innych powodów nie chcemy zgłaszać problemu bezpośrednio, kolejnym krokiem jest dyrekcja szkoły. Zawsze polecam zgłaszać takie sprawy na piśmie, co daje nam pewność, że problem zostanie oficjalnie odnotowany i może skutkować odpowiedzią.
Jeśli te działania zawiodą, można zgłosić problem do kuratorium oświaty, które sprawuje kontrolę nad szkołami. W takim zgłoszeniu należy dokładnie opisać problem, wskazując szkołę i możliwie podstawę prawną. Kuratorium ma obowiązek zająć się taką sprawą, co zwykle wiąże się z przeprowadzeniem kontroli w szkole.
Ponadto, w Polsce funkcjonują organizacje pozarządowe, które można zaangażować do pomocy w takich sprawach. Takie organizacje, jak na przykład moja Fundacja na rzecz Praw Ucznia , czy Stowarzyszenie Umarłych Statutów, zajmują się interwencjami w imieniu osób zgłaszających. Warto również sprawdzić, czy w szkole nie ma powołanego rzecznika praw ucznia, który również mógłby pomóc w rozwiązaniu problemu. W niektórych miastach, jak na przykład w Poznaniu czy Warszawie, działają miastowi rzecznicy praw ucznia, którzy są odpowiednimi osobami do kontaktu w przypadku naruszeń.
AK: Jakie kroki Fundacji podejmujecie w sytuacji gdy ktoś zgłasza Wam łamanie praw ucznia?
OW: Zawsze zaczynamy od interwencji na poziomie szkolnym, próbując rozwiązać problem przez rozmowy z wychowawcami czy dyrekcją. Jeżeli to nie przynosi efektów, zgłaszamy sprawę do kuratorium oświaty. W przypadkach, które wykraczają poza zwykłe naruszenia – gdy mamy do czynienia z przestępstwami – kierujemy sprawę do prokuratury.
AK: Dziękuję Ci bardzo za rozmowę, Oliwia. Twoje doświadczenia i praca są niezwykle ważne dla zrozumienia i poprawy sytuacji prawnej uczniów w Polsce.
OW: Dziękuję również. Mam nadzieję, że nasza rozmowa przyczyni się do zwiększenia świadomości o prawach ucznia i pomoże w dążeniu do ich lepszego respektowania.
Oliwa Wyrzykowska jest aktywistką zajmującą się prawami uczniowskimi i wiceprezeską zarządu Fundacji na Rzecz Praw Ucznia. Rozpoczęła swoją karierę od projektów społecznych skupionych na partycypacji młodych. Pracuje również w Fundacji Zwolnieni z Teorii i edukuje młodych ludzi o ich prawach przez internet. Jej praca przyczynia się do wzrostu świadomości prawnej w polskim systemie edukacyjnym.

Projekt współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges – Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani organ przyznający nie ponoszą za nie odpowiedzialności.